Z punktu widzenia historii kultury

Pojęciem wywodzącym się z mistycznego interpretowania historii współczesnej w dobie baroku było określenie Rzeczypospolitej mianem antemurale Christianitatis, tzn. przedmurza chrześcijaństwa. Było to wówczas pojęcie bardziej poetyckie i heroiczne niż rzeczywiste w tym sensie, iż owa Christianitas oznaczająca Europę Zachodnią od dawna nie istniała już jako całość, zważywszy na skutki reformacji i kontrreformacji, a przede wszystkim na nielojalną zazwyczaj wobec siebie wzajemnie politykę zagraniczną państw zachodnich, które często brały pod uwagę chylące się stopniowo ku upadkowi mocarstwo tureckie jako sprzymierzeńca we wzajemnych konfliktach. Polska polityka antyturec- ka była w tym względzie bardziej konsekwentna i opierała się zresztą nie tylko na motywacjach religijnych, lecz przede wszystkim na zagrożeniu przez Turków południowych granic Rzeczypospolitej, znacznie bardziej realnym w wieku XVII niż w dobie jagiellońskiej. Pojęcie „przedmurza chrżeścijaństwa” nie odzwierciedlało jednak rzeczywistej roli, jaką pełnić miała kultura polska w politycznych i religijnych pla-nach Rzeczypospolitej oraz Rzymu. Połowicznym zapewne, ale ważkim dziełem dialogu katolicyzmu z prawosławiem była unia brzeska (1596). Doprowadzili do niej zarówno katolicy (legat Possevino, Piotr Skarga i biskup łucki Maciejowski), jak i niektórzy prawosławni (biskupi Terlecki i Pociej), stwarzając pod wieloma względami niepewną i problematyczną płaszczyznę zjednoczenia ruskich i polskich obywateli Rzeczypospolitej, z uwzględnieniem jednak (co nie było obojętne dla obrazu kultury baroku) także pluralizmu form kultury religijnej i wszczepionego w świadomość zespołu szacownych przyzwyczajeń. O znaczeniu ogólno- kulturalnym unii świadczyła zaciekłość i konsekwentna długotrwałość, z jaką carowie zwalczali wrośnięte w ziemie wschodnie Rzeczypospolitej korzenie unii, słusznie w nich dostrzegając kulturową przeszkodę dla ekspansji w kierunku zachodnim.

Leave a Reply