W przeciwieństwie do satyry

Nie mieściła się w poetyce klasycyzmu ulotna satyra „gniewnych”, mająca charakter pamfletu obyczajowego czy politycznego. Bliska codziennej rzeczywistości, atakowała personalnie dostojników państwowych (Sąd czterech ministrów Węgierskiego), ujawniała skandale „wielkiego świata”, ośmieszała zwalczających libertynizm „fanatyków”, kpiła z grafomanów i pochlebców. Tematyka obyczajowa, zawsze żywa w tym nurcie satyry, zeszła na plan dalszy w latach Sejmu Czteroletniego, kiedy najostrzejsze pióra były zaangażowane w sporach politycznych. Koncepcję satyry walczącej w sytuacji „stanu wyjątkowego” uzasadniał Franciszek Zabłocki (Opisanie geniusza satyry), atakując niezwykle ostro przywódców tzw. stronnictwa hetmańskiego (zwłaszcza F. K. Branickiego). W kilkudziesięciu przypisywanych mu pamfletach satyryczna inwektywa (kpina, obelga, groźba) łączy się z siłą argumentacji, a także z patosem właściwym poezji patriotycznej. Satyra Sejmu Czteroletniego (wiele utworów anonimowych) udoskonaliła retorykę zwracania się do „powszechności” i przemawiania „głosem narodu”.

W przeciwieństwie do satyry bajka należała do najstarszych gatunków literackich, chociaż, jako utwór popularny w kulturze ludowej i obciążony przesadnym dydaktyzmem, niezbyt cenionych przez tradycję klasyczną. Dmochowski oraz inni autorzy polskich poetyk poświęcili bajce wiele uwagi (mimo że nie uwzględnił tego gatunku Boileau), akcentując literackie walory bajek La Fontaine’a, szczególnie ich prostotę, wdzięk i naturalność.

Leave a Reply