W przeciwieństwie do opery

W przeciwieństwie do opery pieśń jako gatunek żywy w kulturze polskiej od stuleci odznaczała się bogactwem rodzimych form melodycznych, odmian gatunkowych i tematów (świeckich i religijnych). W okresie oświecenia rozpowszechniły się jak nigdy dotąd pieśni o tematyce świeckiej, zwłaszcza biesiadnej, miłosnej i patriotycznej. W znacznej mierze miały one cechy twórczości ludowej, jako anonimowy wytwór zbiorowości, szczególnie szlacheckiego folkloru środowiskowego. Anonimowe były pieśni konfederatów barskich (np. Stawam na placu z Boga ordynansu), „marsylianki” jakobinów polskich czy pobudki wojenne żołnierzy Kościuszki (np. Śpiew włościan krakowskich). Anonimowe pod względem muzycznym są również takie pieśni, jak na przykład biesiadny Kurdesz do tekstu Bohomolca. Dorabianie melodii do znanych tekstów literackich było nader często praktykowane, przyczyniało się w znacznym stopniu do popularyzacji poezji. Tą właśnie drogą niektóre teksty literackie przenikały do poezji ludowej. Badacze folkloru niejednokrotnie notowali przyswojone przez lud teksty poezji sentymentalnej (np. Laura i Filon Karpińskiego), patriotycznej (np. notowany m.in. na Śląsku Hymn do miłości Ojczyzny Krasickiego) czy religijnej. Z reguły są to melodie (niekiedy kilka do jednego tekstu) nieznanych autorów, często o typie tanecznym, mazurkowym i krakowiakowym pieśni o rytmie poloneza rozpowszechniały się raczej w środowiskach szlacheckich (np. radosny Polonez trzeciego maja). Popularność niektórych pieśni rzuca światło na panujące wówczas upodobania, a także na wybitną rolę tej dziedziny twórczości w rozbudzaniu uczuć zbiorowych społeczeństwa.

Leave a Reply