W „pieśni gminnej”

Obok tekstów autentycznych tworzy się – na wzór „genialnego fałszerstwa”, pieśni barda Osjana rzekomo wydanych, a w rzeczywistości napisanych przez poetę Jamesa Macphersona – apokryfy litera c- k i e (utwory o niepewnym autorstwie, często falsyfikaty lub produkty mistyfikacji). Ta tendencja odżyje w polskim ruchu słowianofilstwa w kręgu lwowskiego noworocznika „Ziewonia” w latach 1834-1839 (Lucjan Siemieński, August Bielowski) na wzór romantyzmu czeskiego, gdzie Wacław Hanka rozpowszechnił znakomite artystycznie falsyfikaty zabytków piśmiennictwa narodowego, mające być dowodem istnienia w wiekach średnich uniwersalnej kultury ogólnosłowiańskiej, która stworzyła własną epopeję (Rękopis królodworski i Rękopis zielonogórski, 1819).

W „pieśni gminnej” widziano więc drogę do świadomości narodowej czy ponadnarodowej w kulturze (ten nurt na przykładzie poetyckich1 osiągnięć inspirującej się folklorem „szkoły ukraińskiej” silnie podkreślają krytycy Mochnacki i Grabowski). Widziano w niej także klucz do nowej wrażliwości artystycznej: wierzenia i podania ludowe ukazywały nowy świat intuicyjnego związku z naturą, sąsiadujący i przenikający się ze sferą pozagrobową, świat poza władzą „szkiełka i oka”.

Leave a Reply