Szlachta polska

Ostatecznie więc szlachta polska znów była w znacznej mierze katolicka (lud bowiem nigdy takim być nie przestał) lub prawosławna i w swoisty, zazwyczaj popularny sposób pobożna, zachowująca z upodobaniem rozmaite tradycyjne przyzwyczajenia, być może jeszcze średniowieczne, które z zadziwiającą zgodnością odpowiadały nieraz estetyce i formom pobożności barokowej. Ostał się więc zwalczany nie tylko przez zwolenników reformacji, lecz i przez katolickich humanistów, popularny, bajeczny nieraz lub bliski ludowej magiczności kult świętych, ożywiony w czasach baroku i znacznie unowocześniony dzięki renesan-sowej hagiografii (czyli badaniom nad żywotami świętych), której dziełem na gruncie polskim i zarazem najpoczytniejszą książką w dobie baroku były Piotra Skargi Żywoty świętych (Wilno 1579, do końca XVII wieku dwanaście wydań!).

Trzeba stwierdzić, iż ówczesna pobożność polska, nazbyt elokwentna i czasami uderzająco ostentacyjna (zwłaszcza pobożność magnacka z początków XVIII wieku), nie była zasadniczo płytka, o czym świadczą tysiące tekstów nie należących co prawda do literatury, lecz do piśmiennictwa. Odzwierciedlają one głębokie przeżywanie prawd wiary oraz wrażliwość na zagadnienia etyczne, co jednakże współistniało w kulturze owej, w zdumiewającej nas harmonii, z łatwością naiwnego raczej niż obłudnego dzielenia ludzi na „bliźnich” i na „psów”, których krew przelana miła może być Bogu nawet na rękach służącego do Mszy św. Jana Chryzostoma Paska. Zresztą autor Pamiętników uzmysławia jasno, iż uogólnienia w charakterystyce mentalności barokowej są niepodobieństwem. Można w każdym razie powiedzieć, iż częste były wypadki, gdy religia oddziaływała na motywacje ludzi doby baroku na zasadzie ideologii. Religijność barokowa polska była jednocześnie daleka od mistycyzmu (Sęp Szarzyński czy Grabowiecki pozostali w zasadzie wyjątkami), tzn. daleka od dążenia do bezpośredniego (poza wspólnotą Kościoła) i osobistego połączenia z Bogiem poprzez praktykę ascezy (tj. odrzucenia innych niż Bóg wartości). Spotkać można natomiast swoisty mistycyzm narodowy (np. w Psalmodii polskiej Wespazjana Kochow- skiego), dający wyraz przekonaniu, iż Bóg oraz Bogurodzica czuwają i mają pieczę nad narodem polskim. Najbardziej znanym przejawem takiego właśnie mistycyzmu „praktycznego” i nadzwyczaj, jak się pokazało, skutecznego w mobilizowaniu ducha oporu była obrona klasztoru na Jasnej Górze w czasie „potopu” szwedzkiego, która dla ludu i dla szlachty miała ponad wszelką wątpliwość charakter „wojny świętej”, podobnie jak cała dalsza kampania antyszwedzka.

Leave a Reply