Starano się wykazać niezgodność Biblii

Starano się wykazać niezgodność Biblii z ustaleniami nauki dotyczyło to zwłaszcza rozumianej dosłownie biblijnej opowieści o stworzeniu świata. W historii szukano faktów kompromitujących organizacje kościelne i duchowieństwo. W gruncie rzeczy chodziło o zburzenie religijnego światopoglądu, w którym całokształt działań ludzkich był podporządkowany celom ostatecznym – Bogu i duszy. Tendencje najbardziej skrajne prowadziły do a t e i z m u, który znalazł oparcie w materialistycznym systemie La Mettriego, autora głośnego dzieła Człowiek maszyna (1748). Francuski lekarz szukał argumentów w anatomii i fizjologii, by dowieść, że dusza całkowicie zależy od ciała, sama zresztą jest ciałem. Koncepcja materializmu mechanistycznego była przedmiotem ożywionych dyskusji w salonach paryskich czy w kołach encyklopedystów, nie miała jednak zbyt wielu zwolenników.

Ogólnie rzecz biorąc, ludziom oświecenia nie wystarczała koncepcja świata bez Boga, prowadząca do konkluzji, że istoty rozumne zostały stworzone bez udziału rozumu. Ten kłopotliwy problem starał się rozstrzygnąć d e i z m, wywodzący się bezpośrednio od krytyki religii. Deiści przeprowadzili swego rodzaju czystkę: odrzucili wszystko, co wydawało się zabobonem. Po zakończeniu tej operacji pozostał jedynie Bóg – czysta idea, daleka i niepoznawalna. Dano mu więc imię równie zaszczytne, jak mgliste: Najwyższa Istota. Deiści chlubili się tym, że ich religia, jako wspólna dla wszystkich ludów i czasów, ma charakter uniwersalny

Leave a Reply