Mimo klęsk ponawianych kolejno wysiłków

Załamanie tej sytuacji nastąpi w czasie represji Paskiewiczowskich po powstaniu listopadowym, gdy większość instytucji polskich zostanie zamknięta lub włączona w rosyjską strukturę administracyjną, a elita krajowej kultury duchowej wyemigruje do Europy Zachodniej bądź zostanie przesiedlona w głąb Rosji.

Mimo klęsk ponawianych kolejno wysiłków niepodległościowych romantycy nie uważali sytuacji kraju za beznadziejną. Optymizm, z jakim polski romantyzm przez długi czas, mimo „zbrodni rozbiorów”, wi- dział perspektywę losów narodu, polegał na ścisłym rozróżnieniu śmierci politycznej (upadku państwa) od śmierci dziejowej, która jeszcze przecież nie dotknęła narodu polskiego. „Bez bytu politycznego nie ma państwa, ale bez bytu politycznego jest ojczyzna, i to ogromna różnica między ojczyzną i państwem” – pisał Karol Libelt w roku 1844.

W ślad za filozofią Hegla widziano wprawdzie w państwie najwyższy i konieczny szczebel rozwoju społecznego, niemniej pod względem uczuciowym i moralnym pojęcie ojczyzny stawiali romantycy nieporównanie wyżej. Skoro „jeszcze Polska nie umarła, kiedy my żyjemy”, jak głosiły słowa Pieśni Legionów Wybickiego, przed Polakami stoi zadanie ocalenia narodowości, utrwalenia i przekazania następnym pokoleniom duchowej egzystencji narodu. Zadanie to przejęła literatura romantyczna, zawierająca, szczególnie w najwcześniejszych dziełach, ładunek charakterystycznych cech psychologicznych młodości, takich jak: entuzjazm, idealizm, wiara we własne siły duchowe, bezkompromisowe „czarno-białe” zasady moralne, a także szereg wartości i przekonań zaszczepionych przez wychowanie w duchu haseł oświecenia, które były przecież „chłebem macierzystym” pierwszych romantyków. Takirn właśnie ideom humanitaryzmu: konieczności wspólnej walki o szczęście ludów i zbiorowego obowiązku unicestwienia „przesądów światło ćmiących” da wyraz Mickiewicz w Odzie do młodości – manifeście poetyckim wczesnego romantyzmu.

Leave a Reply