Dramat insurekcji listopadowej

Po upadku powstania listopadowego spora część literatury, nawet tzw. nurtu rozrachunkowego, będzie głosić z entuzjazmem piękno walki wyzwoleńczej (Reduta Ordona Mickiewicza, Sonety wojenne Gar- czyńskiego, Powstanie narodu polskiego Mochnackiego), chociaż gorzka świadomość klęski, a zwłaszcza samotności i izolacji w społeczeństwie, jaką przeżyli spiskowcy i powstańcy, sprawi, że w dyskusji nad formą przyszłego powstania romantycy zwrócą się ku hasłom solidarności społecznej, rozumianej częściej jako patriotyczny postulat „powstania całego narodu” niż jako dosłowne wskazanie na masy ludowe jako motor i cel postępu społecznego.

Dramat insurekcji listopadowej ujawnił wiele nie rozwiązanych dylematów społecznych i spowodował krytyczną analizę samotnej rewolucji szlacheckiej.- Literackim diagnozom historycznego sensu powstania oraz źródeł jego klęski (Kordian i Lilia Weneda Słowackiego, Irydion Krasińskiego, Dziady drezdeńskie Mickiewicza) towarzyszą radykalne hasła głoszone przez odłam emigracji związany z Towarzystwem Demokratycznym Polskim. Dwa ważne akty TDP, Mały Manifest (1832) i Wielki Manifest (1836), wskazują na jedną drogę do wolności: trzeba „sprawę narodową polską zrobić sprawą ludu”. Polska nie upadła wskutek braku pomocy państw ościennych lub bezsilności armii, ale upadła „wadami stanu społecznego”, wskutek „niezwyciężonego wstrętu szlachty do reform społecznych”.

Jeszcze jaskrawiej radykalizm społeczny doszedł do głosu w roku 1835, gdy z TDP wyłoniło się nowe ugrupowanie pod nazwą Lud Polski, składające się z dwóch Gromad: Grudziąż i Humań. Gromady skupiały przeważnie byłych żołnierzy i podoficerów powstańczych, często pochodzenia plebejskiego. Głosiły hasła rewolucji w imię „poświę-cenia dla ludu” i zbliżały się w ideologii do socjalizmu utopijnego.

Leave a Reply